|
Kiedy czujemy się zagubieni, bezradni bądź nieszczęśliwi, Kiedy nie radzimy sobie w życiu, idziemy do wróżki lub wróża. Robimy to od wieków. Pytano się wyroczni, rzucano kości, monety, przepowiadano z jelit ofiarnych zwierząt. Zwyczaj ten stanowił nieodłączną część rzeczywistości. Decydował o losach jednostki i narodów. Dzisiaj patrzy się na to inaczej. Mając za sobą wieloletnie doświadczenie tarocisty, czuję się nieco zakłopotany, gdy muszę odpowiedzieć na pytanie, czym się zajmuję. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że moja odpowiedź spowoduje reakcję, która niekoniecznie musi być życzliwym zainteresowaniem. Zdarzają się ataki nieukrywanej wrogości i niezbyt uzasadnionego poczucia wyższości. Tarot budzi wiele uprzedzeń, ale pamiętajmy, że jest to wynik niczym nieuzasadnionego lęku i niewiedzy. Częściowo, winę za to ponoszą środki masowego przekazu, które są dla wróżbiarstwa jak obusieczny miecz.
Trudno jest zmienić ten obraz tarota, kiedy niektóre osoby podając się za specjalistów nim się zajmujących, oferują seans tarota za pośrednictwem telefonu. Nie trzeba wielkich badań, żeby się przekonać, iż losowe odczyty kart tarota na drugim końcu linii telefonicznej mają niewiele albo w ogóle nic wspólnego z pełnym rozkładem kart dla konkretnego klienta. Dla mnie, aby informacje, które przekazuje tarot były prawdziwe, musi zaistnieć podstawowy warunek- seans odbywa się przy bezpośrednim udziale osoby, której on dotyczy lub osoby blisko z nią związanej. Przekonałem się, ze przy spełnieniu tego warunku karty wiernie oddają czas przeszły, teraźniejszy i określają dokładnie bieg mających nastąpić wydarzeń. Tarot jest czymś więcej niż tylko możliwością poznania przeszłości i przyszłości. Jest przede wszystkim symbolicznym językiem, który daje nam szanse na lepsze zrozumienie siebie i otoczenia. Przez to poznanie uzyskamy samoświadomość oraz bardziej realistyczne spojrzenie na świat.
|